I obiecuję Ci miłość- Marta W. Staniszewska (PRZEDPREMIEROWO)


Czy prawdziwa miłość przetrwa każdą przeciwność losu? Jak żyć ze świadomością, że Twoja największa miłość jest tak daleko od Ciebie?

Muszę się szczerze przyznać, że to moja pierwsza styczność z twórczością autorki. Książka najbardziej ujęła mnie swoim wolno płynącym rytmem, każde słowo jest starannie przemyślane, nie czujemy, że w danej chwili pisarz miał do czynienia z tzw."deadline’em” i w tempie błyskawicy musiał ukończyć książkę. Każdy zmysł mojej duszy pragnął chłonąć kolejną literkę i następną aż w końcu trafiłam na ostatnią stronę i tu skończyła się moja radość.

Każdy ma taki dzień, który zapamięta do końca życia. Taki moment, gdy jest w stanie przypomnieć sobie z przerażającą dokładnością miejsce, w którym przebywał, gdy usłyszał złą lub dobrą wiadomość, która miała wpływ na resztę jego życia.

Wincent stawiał wartość danego słowa ponad własne życie i szczęście, jednak los zmusił go do zweryfikowania priorytetów. Nauczył go ponadto, aby dwa razy przemyślał, komu i jaką obietnicę składa, bo może okazać się, że wszystkich nie będzie w stanie dotrzymać… Zwłaszcza jeśli w grę wchodzi szczęście jedynej dziewczyny na świecie, na której mu naprawdę zależało.
Czy Bella kiedykolwiek zaufa Wincentowi ponownie, po tym, jak porzucił ją bez słowa wyjaśnień? Czy przeznaczenie da im szansę naprawić błędy przeszłości? I co na to mąż Belli...
Delikatna, kobieca, erotyczna powieść o poszukiwaniu miłości i niespełnionych obietnicach.

Ale chciał więcej – ciało i duszę, chciał, aby jej serce biło tylko dla niego, a każdą myśl zaprzątały gorące wspomnienia przyjemności, jaką może jej ofiarować.
Chciał, aby uśmiechała się, przypominając sobie jego uśmiech i płakała wraz z jego łzami. Bo on mógł być dla niej wszystkim, czego w życiu pragnęła, musiała mu tylko pozwolić.


Niektórzy z Was, oceniając opis książki mogą stwierdzić, że to kolejny erotyk- pewnie oklepany schemat, odgrzewane sceny uniesienia i na końcu wielki przewidywalny happy end. W tym momencie nie zgodzę się z Wami. I obiecuję Ci miłość co prawda jest kolejną, podgrzewającą temperaturę pozycją czytelniczą, lecz na pewno daleko odbiega od opisywanych schematów. Uwielbiam, gdy mogę utożsamić się z główną bohaterką czy też bohaterem, jest to nie lada wyczyn dla autora, gdyż każdy z nas jest inny i dogodzić każdemu z osobna tak, aby charakter, choć w minimalnym stopniu nie irytował nas jako czytelników to praca godna poszanowania. Izabella nie jest w ani jednym stopniu podobna do mojej osoby, a jednak gdy po raz pierwszy ujrzałam Jej osobowość w tekście wiedziałam, że dojdziemy do porozumienia. Na pierwszy rzut oka główna postać może być delikatnie denerwująca, gdyż dlaczego godzi się na takie traktowanie swojego własnego męża? Dlaczego jest tak cicha i potulna? Izabella pokazuje jednak pazurki i to są właśnie momenty, gdy chcemy odłożyć na chwilę książkę i zacząć bić brawo.

Wincent... Obok tego mężczyzny nie da się przejść obojętnie. Przystojny, wrażliwy, czuły. Wcale nie idealizuję! Jeśli mówicie o tym jedynym to macie na myśli właśnie Wincenta Portera. Jest osobą, którą pragną wszystkie kobiety, a jednak w Jego sercu tylko jedna ma miejsce.

Postacie drugoplanowe również odgrywają tutaj swoją ważną rolę. Magda, przyjaciółka Izabelli, jest moją ulubioną bohaterką, życzy Izie jak najlepiej nie zapominając o tym, aby nienawidzić Jej męża. Tomasz, mąż głównej bohaterki, którego głównym założeniem jest, aby żona potulnie czekała na Niego w domu i traktuje ją jak własność nie należy do  ludzi,których obdarzam gorącym uczuciem.
Tak naprawdę każdy charakter przedstawiony przez Martę W. Staniszewską jest inny, różnorodny i to również jest ogromną zaletą tejże książki. Nie jest to kolejny romans, dzięki któremu bardziej nam chce się spać niż czytać i zarywać noc. Powieść dotyka wiele różnych i skusiłabym się na powiedzenie trudnych tematów, uświadamia nam co naprawdę w życiu jest ważne, czy warto podążać za głosem serca, czy jednak zaufać rozumowi. Przede wszystkim dziękuję autorce za wiele chwil wzruszeń i prosty, sensowny język dla czytelnika, dzięki któremu książka jest idealna sama w sobie.

Jej twarz odzwierciedlała frapujący stop pożądania i cierpienia – obu tak wielkich, że krew w jego żyłach zawrzała w oszalałej tęsknocie.


I, obiecuję ci miłość to piękna opowieść o prawdziwej miłościktóra przetrwa wszystko. Nie zniszczy jej upływ czasu ani ludzie, którzy życzą nam nie najlepiej. To uczucie pełne poświęceńnamiętności, ale przede wszystkim zaangażowania i tak wielkiej miłości, że można góry przenosić. Ujrzałam historię, która pokazuje, że koniec może być początkiem czegoś pięknego i tylko my mamy prawo tak pokierować życiem, aby było szczęśliwe.

Pragnął jej ust. Z ledwością opanowywał
obsesyjną wręcz chęć, aby zachłannie posiąść jej wargi, które teraz lekko rozchyliła w głębokim, niespiesznym tchnieniu. Byli tak blisko, że ich oddechy połączyły się w jeden oddech. Musiał ją pocałować. Musiał to zrobić właśnie teraz, jakby czuł, że lepszej chwili nie będzie… 


Dziękuję autorce za możliwość zrecenzowania książki.

Premiera już 15 września, polecam gorąco i zachęcam do odwiedzin księgarni, naprawdę warto!
 






PRZEDPREMIEROWO "JAK POWIETRZE"- AGATA CZYKIERDA-GRABOWSKA





Jak powietrze to kolejna powieść Agaty Czykierdy-Grabowskiej, jaką miałam możliwość przeczytać i podobnie jak pierwsza pochłonęła mnie w całości. Dosłownie przed chwilą miałam całkowitą pustkę w głowie, nie wiedziałam, od czego zacząć recenzję, aby doskonale opisać co przeżyłam podczas czytania. Nie będę zachwalać więcej tej książki, bo co Wam po mojej recenzji, musicie sami dotknąć tej cudownej okładki, która zauroczyła mnie w momencie, gdy ujrzałam Ją po raz pierwszy i proszę zgłębcie się w lekturę, bo to nie jest pozycją którą ot tak można przegapić. Osobiście czytałam jedząc, gotując i przypalając tym samym kotlety schabowe, pochłaniałam książkę w autobusie przegapiając mój przystanek, czytałam wszędzie!

To kolejna powieść o młodych ludziach, których los nie do końca doświadczał szczęśliwie, pragnących jedynie szczęścia i poczucia bezpieczeństwa. To nie jest jedynie książka o miłości, są bowiem poruszane kwestie, które nie są do końca łatwe i proste. Życie nie bywa wieczną sielanką i główni bohaterowie tej pozycji czytelniczej doskonale o tym wiedzą.
 
.


"Jesteś moim domem. Jesteś moim powietrzem"

 


Wielkie brawa należą się autorkom, które nie boją się poruszać ważnych tematów w swoich dziełach. Nie są wtedy typowymi romansami rodem z Harlequina, ale mają jakieś przesłanie, ukryte dno. Lubię, gdy skończę książkę zastanowić się jak wielkie szczęście miałam w swoim życiu, dobrze cieszyć się małymi rzeczami i doceniać wszystko dookoła. Cieszę się, gdy po każdej emocjonującej zapowiedzi książki autor daje radę i książka naprawdę okazuje się kolejną perełką na rynku czytelniczym, a to nie lada wyzwanie. Wiele razy sięgałam przez to po książkę, która miała okazać się arcydziełem a odkładałam Ją w połowie, bo nie mogłam znieść choćby irytujących cech głównej bohaterki. Muszę przyznać, że Agata Czykierda- Grabowska nie zawiodła pod tym względem, najbardziej chyba jestem zadowolona z faktu, że oprócz wątku miłosnego są też poruszane inne ważne tematy, które są w nie mniejszym stopniu równie potrzebne.

Główni bohaterowie to ludzie z dwóch różnych światów.

Dominik, dla którego całym życiem jest młodsze rodzeństwo ciężko pracuje żeby zapewnić im byt i miłość, którą tak potrzebują. Wydawać by się mogło, że jest mężczyzną z pozoru silnym, lecz pod tą całą fasadą kryję się wrażliwy i czuły chłopak, który nie jest do końca pewny siebie. Dominik jest niczym ideał w tej książce, nie narzeka na swoje życie, młodsze rodzeństwo kocha jak swoje własne dzieci i przede wszystkim nie poddaje się przeciwnościom losu a życie potraktowało Go niezbyt przyjaźnie.

Oliwia to dziewczyna pochodząca z bogatego domu, lecz los także Jej coś zabrał. Jest dziewczyną wrażliwą, potrzebującą zarówno miłości, jak i poczucia bezpieczeństwa. Mimo iż dziewczynie nie brakuje pieniędzy to sama pracuje aby być niezależną, nie jest ślepo w siebie zapatrzona i ma dobre serce, jeśli chodzi o innych ludzi i te wszystkie cechy charakteru sprawiają, że główna bohaterka nic a nic nie irytuje. Oczywiście ma wady i zalety, ale któż ich nie ma?

 
"Jeśli dwoje ludzie szczerze się kocha, to nic nie może im stanąć na drodze"

 

Losy dwójki głównych bohaterów krzyżują się, wypadek odmienia ich życie o całe 360 stopni. Dominik, który jak do tej pory ze wszystkim radził sobie sam i był zdany tylko na siebie musi zaufać Oliwii, która ma pomóc Mu w opiece nad tym, co dla chłopaka najcenniejsze- Jego młodszym rodzeństwem. Dziewczyna powodując wypadek nie jest świadoma, że uruchamia całą lawinę zdarzeń, które odmienią Jej życie na zawsze.

Są z dwóch różnych światów, Ona pochodzi z bogatej rodziny i wydawać by się mogło, że niczego Jej w życiu nie potrzeba. On ma dość ciężką sytuację materialną, dodatkowo wychowuje rodzeństwo jakby było Jego własnym potomstwem. Wiele ich dzieli; poczynając od pochodzenia, kończąc na charakterze, ale łączy także jedno: chęć bycia kochanym i potrzebnym.

Oboje utracili coś cennego w swoim życiu. Zostawiając ślad w psychice człowieka takie zdarzenia odbijają się na postrzeganiu całego świata. Na swej drodze spotka ich wiele przeciwności losu, czeka ich ciężka praca nad samym sobą i wspólnym życiem.



 
"Była Jego lekarstwem na samotność i straszne wspomnienia. W Niej miał przyjaciółkę i powierniczkę. Jej ofiarował całego siebie i wszystko, co miał. Jej pozwolił wejść do swojej małej rodziny. Wybrał Ją"

 
New Adult to gatunek, który dobrze znamy z zagranicznych książek. W Polsce nie jest aż tak rozpowszechniony. Mimo jednak kwestii, które nie do końca są szczęśliwe i przez to, co bohaterowie przeszli nie mogę nazwać tego typowym romansem. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, pochłaniając fabułę w mgnieniu oka. Jest przesycona dowcipnymi dialogami, przez co czytelnik nie wznosi tylko „ochów i achów” na znak naradzającej się więzi, ale także może uśmiechnąć się od czasu do czasu. Ta cała mieszanka uczuć i emocji sprawia, że „Jak powietrze” ma to coś. Nie jesteśmy w stanie odłożyć książki, dopóki Jej nie przeczytamy.

Powieść kradnie nasze serca, wyzwala w nas niekontrolowane emocje, sprawia, że chcemy uwierzyć w czystą, naturalną miłość. Mamy poczucie, że jeśli się tylko chce i pragnie można góry przenosić. W książce mamy całą gamę emocji: ból, płacz, smutek, radość, humor, strach, odwaga, złość, zazdrość.

Ta pozycja jest dla wszystkich, którzy kochają czytać literaturę z przesłaniem, nie ckliwe romanse, ale troszkę bardziej wymagający temat. Ta książka zostanie na dłużej w Waszej pamięci, zapewniam Was. Przeczytałam wiele książek, ale jak wiecie, już po kilku pierwszych stronach człowiek ma przekonanie o naprawdę dobrej lekturze. Dziękuję z całego serca przede wszystkim autorce za to, że mogłam przeczytać coś tak wspaniałego i uwierzyć, że żadne ograniczenia nie istnieją, również dziękuję wydawnictwu za możliwość zgłębienia się w tę lekturę.

 
"Miał wrażenie, że wszystko,  co złe, już za Nim i tak długo, jak Oliwia będzie przy Nim...Już wszystko będzie dobrze"




Liczba wyświetleń

Obserwatorzy

Copyright © Books