poniedziałek, 19 września 2016

Toxic- Rachel van Dyken # czyli jak łzy przysłaniały mi litery.

 
UWAGA! Mogą ukazać się spoilery pierwszej części pt."UTRATA”

Jak sobie poradzić ze stratą najukochańszej osoby? Jak unieść brzemię bólu i poczucia winy?

Każdy jest inny, nie można więc wszystkich wrzucać do przysłowiowego worka. Są tacy, którzy załamują się, izolują od świata i mamy wrażenie przestają istnieć, są również tacy, którzy potrzebują specjalistycznej opieki. Jednak nie brak i tych, którzy pod fasadą uśmiechu i zadowolenia ukrywają swoją prawdziwą twarz. Są samotni i nie mogą poradzić sobie z wewnętrznym, rozdzierającym bólem, lecz pokazują swoją inną twarz, aby nikt się o nich nie zamartwiał.

Każdy kryje jakąś tajemnicę ... Gabe Hyde żyje na kredyt. Od czterech lat ukrywa swoją prawdziwą tożsamość przed światem, który niegdyś obsesyjnie go uwielbiał. Jeden niewłaściwy krok doprowadził go na skraj szaleństwa. Krok, który na zawsze zmienił ścieżkę jego życia. Udawanie nie prowadzi do niczego dobrego, zwłaszcza gdy grasz kogoś innego przed tymi, którym najbardziej na tobie zależy. Ale gdyby ktoś kiedyś odkrył prawdę, to nie jego życie stanęłoby pod znakiem zapytania – ale jej.

Saylor nie nienawidzi mężczyzn. Tylko Gabe’a. Ten lekkomyślny, beztroski, w czepku urodzony gość to prawdziwa sól w jej oku. Który sprawia tylko, że wszystko coraz bardziej się gmatwa. Niestety, jest takie miejsce, w którym ich spotkania są nieuniknione. Dom opieki. Gdyby tylko tak się nawzajem nie pociągali… Im bliżej są ze sobą, tym więcej pytań powstaje w Saylor. Bo Gabe coś ukrywa.

Co się stanie, gdy te dwa światy na siebie wpadną? Dwa światy, które nigdy nie powinny się spotkać? Czy on zniszczy wszystkich, których kocha? Czy w końcu uzyska odkupienie, o którym marzy od czterech lat?

Każdy kryje jakąś tajemnicę… a ty?

Jest to druga książka z serii „Utraceni” Rachel van Dyken, jeśli spodobała Wam się Utrata, jestem więcej niż pewna, że Toxic również zagości na liście Waszych ulubionych lektur. Na mojej góruje od dziś na pierwszym miejscu, ta lektura to rollercoaster uczuć, nie sądziłam, że potrafię wylać aż tyle łez! One po prostu kapały i kapały a ja nie mogłam przestać czytać ani na chwilę. Bohaterowie powieści są wykreowani w sposób prawdziwy, nieirytujący. Możemy jak najbardziej utożsamiać się z każdym z nich, co dodaje autentyczności całej historii.

Wszyscy noszą maski. W różnych kształtach i rozmiarach. Jedyny problem z nakładaniem masek polega na tym, że tak dobrze się w nich czujemy. Jakże szybko uświadamiamy sobie, że nie musimy być tym, kim naprawdę jesteśmy. Jak łatwo przekonać samych siebie, że musimy ukryć to, jacy się urodziliśmy. To straszne, że lęk nie pozwala nam wypełnić naszego przeznaczenia. To piekło, gdy osoba, którą mieliśmy być, zostaje zastąpiona przez jakiegoś taniego oszusta.

Toxic Rachel van Dyken to kolejna książka, w której możemy poznać perspektywę myślenia zarówno bohaterki, jak i głównego bohatera. To naprawdę dobry pomysł, gdyż widzimy w danej chwili co czuje dany bohater, z jakimi problemami się zmaga.

Gabe-jest typowym umięśnionym, wytatuowanym facetem, na którego widok dziewczyny mdleją. Nic nieznaczące akty cielesne są dla niego niczym oddychanie; jak codzienność. Lecz nie zawsze taki był, dlaczego więc zmienił swoje zachowanie?

Saylor- studiuje muzykę, nie należy do dziewczyn, które flirtują i całują się po kątach. Jest niewinna, piękna i gdy po raz pierwszy spotyka Gabe'a od razu zieje do niego nienawiścią. Czy aby na pewno?

Czasami trzeba walnąć głową w ziemię, zanim w końcu uświadomisz sobie, że droga nie jest w dół, a w górę.

Jeśli tęsknicie za bohaterami, którzy występowali w „Utracie” to nie zabraknie ich także tu. Wes- jako najlepszy przyjaciel Gabe'a jest niczym kotwica ratująca życie naszego głównego bohatera. Jest najbardziej przyjazną osobą, jaką kiedykolwiek poznałam w literaturze, nie przestał także być uroczym, przystojnym mężczyzną, dla którego Kriesten oznacza wszystko. Znajdziemy również damską część lektury; tj. Kriesten oraz Lisę, które poznaliśmy w pierwszej części, jeśli brakuje Wam tamtejszych bohaterów polecam zgłębić się w lekturę Toxic, dla mnie osobiście druga część jest znacznie lepsza od pierwszej co zazwyczaj rzadko się dzieje.m Książka skrywa w sobie wiele trudnych tematów, możemy się wzruszyć, zrozumieć co tak naprawdę jest w życiu ważne, jak nasze życie jest bardzo cenne, oraz że warto ufać ludziom, powierzyć im swoje tajemnice i nie dźwigać ciężaru bólu, który nas wyniszcza.

Czasami wydaje nam się, że Bóg postawił na nas krzyżyk, gdy tak naprawdę daje na drugą szansę.

Opowieść  którą stworzyła Rachel van Dyken jest cudowna, piękna i choćbym zaczęła wymieniać milion przymiotników to i tak nie wyrażą w pełni tego, jak się czułam, gdy odłożyłam książkę z powrotem na półkę. Z pewnością do niej wrócę nie raz i nie dwa. To książka pełna przyjaźni ale również miłości gotowej do poświęceń, takiej szczerej, prawdziwej. Historia pokazuje nam, że dramatyczne sytuacje nie sprawiają, że to koniec, można stworzyć coś cudownie pięknego, lecz trzeba dać sobie i innym szansę. To nie jest ot taki sobie romans, to dzieło, a nawet odważę się na określenie arcydzieło.

Kocham lody, kocham naleśniki, kocham kolor niebieski-bzdury. Ponieważ, kiedy ja mówię KOCHAM - to znaczy wykrwawię się dla Ciebie.
 


2 komentarze :

  1. Cudowna książka <3 Zapraszam do mnie http://wysnionyswiatksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham wszystkie części❤
    Coś pięknego❤

    booksureourworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.