Rozdroża- Augusta Docher

Rozdroża- Augusta Docher


Rozdroża na motywach „Dziwnych losów Jane Eyre” Charlotte Brontë

Pierwsza polska seria fan fiction oparta na klasyce romansu!

Jane Eyre po stracie przyjaciółki pragnie rozpocząć nowe życie. Opuszcza Nowy Jork, by przenieść się do angielskiego majątku Thornfield Hall, miejsca, w którym czas się zatrzymał. Ma tam sprawować opiekę nad córką sir Edwarda Fairfaxa Rochestera, właściciela dworu. Dzięki swojemu oddaniu zyskuje sympatię małej Adelki, a bezkompromisowym podejściem do obowiązków budzi jednocześnie irytację i szczery podziw Rochestera. Mimo trudnych początków-wbrew woli Edwarda i rozsądkowi Jane -między bohaterami rodzi się coś więcej...

Ponadczasowa opowieść w nowej odsłonie — o tym, jak samotność łączy pozornie różnych od siebie ludzi, a szaleństwo zmieszane z pożądaniem prowadzi do tragedii. Czy ta historia ma szansę na szczęśliwe zakończenie?

Pierwsza część cyklu Z klas(yk)ą w łóżku to fanfic na motywach najbardziej znanej powieści jednej z sióstr Bronte. Czy można tu mówić o profanacji? Oczywiście! Herezji? Bez wątpienia! Bezczelności? Jak najbardziej! Pozwól sobie na odrobinę szaleństwa i daj się porwać niepoprawnej guilty pleasure. Wraz z Jane Eye poznaj tajemnice skrywane za grubymi murami Thornfield Hall.

Prawda potrafi zabić, zadać śmierć, taką, że nie ma szans na zmartwychwstanie.

Przyznam się bez bicia „Dziwnych losów Jane Eyre” nie miałam nigdy w swej dłoni. Jednak nie przeszkadzało mi to w niczym, aby przeczytać książkę. Może zacznę od tego, że jestem chyba największą fanką romansów takich typowo historycznych, więc gdy przeczytałam opis z tyłu okładki, przyznam szczerze, że bardzo mnie zaintrygował. Pióro autorki znam jedynie z książki „Anatomia Uległości” więc nie za bardzo wiedziałam czego mam się spodziewać, jednak nie ukrywam dawałam tej pozycji czytelniczej wielkie nadzieje.

Przede wszystkim cenię sobie książkę za idealnie skrojonych bohaterów. Ideałem jest dla mnie fakt, że zarówno Jane, jak i Edward mają wady. Nie jest tak, że obydwoje są piękni, bez żadnych skaz, no po prostu drugi Brad Pitt i Angelina Jolie! Nie lubię takiego idealizowania, przecież w życiu realnym nie ma ludzi bez skaz. Co do samych głównych postaci:

Jane- skradła moje serce od samego początku. Zdecydowanie szczerość cenię sobie najbardziej u ludzi. Ta dziewczyna nie boi się powiedzieć co myśli i naprawdę da się lubić.

Edward- totalne przeciwieństwo głównej bohaterki. Jednak i mnie podobnie jak Jane intrygowała Jego postać. Tutaj z jednej strony arystokrata może mieć tak naprawdę każdą, gdyż na brak zainteresowania nie narzeka, jednak miałam takie wrażenie, że naprawdę  jedyne czego chce to znaleźć prawdziwą miłość.

„Lepsza prawdziwa samotność niż fałszywa bliskość [...]”

Podsumowując nie chcę zdradzać więcej szczegółów, bo po prostu tę książkę trzeba przeczytać. Bardzo przyjemnie się ją czyta, każde zdanie jest na swoim miejscu- dokładnie przemyślane. Książka to nie tylko relacja Jane-Edward. Jest tam mnóstwo tajemnic, tak naprawdę za każdym rogiem czai się jakiś sekret. To sprawia, że chce się czytać tę powieść jeszcze bardziej. Jak już wspominałam na początku, oryginału nie miałam okazji przeczytać więc nie porównam czy rzeczywiście obie książki są do siebie bardzo podobne, czy Augusta Docher tylko zaczerpnęła z pierwowzoru. Mogę się jednak odnieść do tej książki, którą czytałam, iż jestem w niej zakochana.

Czekam już z niecierpliwością na kolejne dzieła z cyklu Z klasyką w łóżku". Oby jeszcze więcej tak dobrych dzieł! Chciałabym też docenić okładkę, bo jest obłędna. Z jednej strony wydaje się taka tajemnicza, ale też sporo w niej niewinności. Po prostu aż się prosi, by poznać jej wnętrze.

Za przeczytanie książki chciałabym podziękować wydawnictwu Editio Red.










Ty- Caroline Kepnes

Ty- Caroline Kepnes




Do księgarni w East Village trafia piękna początkująca pisarka, która natychmiast staje się obiektem fascynacji pracującego tam mężczyzny. Całkowicie zauroczony nią Joe Goldberg zapamiętuje dane z jej karty kredytowej i wyszukuje ją w internecie. Profile kobiety w mediach społecznościowych są publicznie dostępne i stają się dla Joego źródłem wielu przydatnych informacji. Również stamtąd dowiaduje się, że tego wieczoru Beck planuje pojawić się w barze na Brooklynie. W ten sposób może się z nią ponownie spotkać, pozornie przypadkowo…

Mężczyzna powoli i wytrwale przejmuje kontrolę nad życiem Beck. Robi wszystko, by wpadła w jego ramiona. Staje się jej idealnym, wymarzonym chłopakiem, jednocześnie po cichu usuwając przeszkody, które stoją na drodze do ich szczęścia. Nawet jeśli oznacza to, że musi kogoś zamordować. Obsesyjny związek szybko nakręca spiralę śmiertelnych konsekwencji…

Na podstawie powieści powstał znakomity serial Netflix o tym samym tytule.

Wszystko z umiarem, zwłaszcza umiar.

Caroline Kepnes urodziła się 10 listopada 1976 roku, pochodzi z Cape Cod. Jest autorką wielu opowiadań. Zajmowała się także popkulturą dla Entertainment Weekly, Tiger Beat, E! Online i Yahoo. Jest absolwentką Brown University. Miała także swój debiut reżyserski filmem Miles Away, który swoją premierę miał na festiwalu filmowym Woods Hole.

- Każdy się napina, żeby być lepszy, zrzucić parę kilo, przeczytać pięć książek, pójść do muzeum, kupić płytę z muzyką poważną, posłuchać jej i ją polubić. A tak naprawdę wszyscy wolą napychać się pączkami, przeglądać kolorowe pisemka i kupować albumy popowych gwiazdek.

Pamiętam, gdy sięgnęłam po pierwszą książkę poświęconą tematowi stalkingu. Byłam nią zafascynowana. Wręcz pochłaniałam każdą stronę, czekając tylko jak skończy się owa historia. Fascynował mnie umysł człowieka, co On sobie myśli/wyobraża, jak odczuwa nieodwzajemnioną miłość, do jakich czynów jest skłonny się posunąć. Przeczytałam wiele takowych książek, ale ta zdecydowanie z wszystkich jest najgorsza. Niestety, ale bardzo się rozczarowałam.

Sama historia jest ciekawa- jest stalker/jest ofiara. Bardzo dużym plusem jest opisywanie przeżyć przez owego stalkera. Możemy wczuć się w to, co On czuje, jak widzi daną sytuację. Choć nie powiem czasami wywołuje to gęsią skórkę na ciele czytając niektóre kwestie. Zdecydowanie minusem jest zachowanie głównej bohaterki i sama Ona jako postać jest bardzo denerwująca. Odpycha bardzo od siebie. Nie można tutaj mówić o sytuacji gdzie zasłużyła na taki los, bo nikomu tego nie życzę absolutnie, ale nie skradła mojego serca. Ani trochę. Nie chcę zdradzać Wam większych szczegółów, myślę, że sami powinniście ocenić czy owa książka rzeczywiście zasłużyła na to, aby nakręcić o nim serial na Netflixie, jak dla mnie zdecydowanie nie- są inne o wiele lepsze dzieła.

Cieszę się jednak, że takie książki powstają, bo to przestroga- głównie dla młodych ludzi, aby chronić swoją prywatność jak się tylko da. Pamiętajcie internet to niebezpieczne miejsce. Mimo wszystko.
Down by the River. Statkiem na dno- Magdalena Brzezińska (RECENZJA PRZEDPREMIEROWA)

Down by the River. Statkiem na dno- Magdalena Brzezińska (RECENZJA PRZEDPREMIEROWA)



Kiedy młoda dziewczyna próbuje odnaleźć własny sposób na życie, niechcący może wpakować się w poważne tarapaty...Doświadczyła tego Natalia, pasjonatka podróży, która postanowiła rozpocząć pracę na statku pasażerskim. Obiecywane góry złotych monet i szerokie horyzonty szybko okazują się jednak  zwykłym kłamstwem, a Natalia trafia w sam środek piekła na wodzie. Oszukana przez armatora statku i załogę, zostaje porzucona bez bagażu i pieniędzy gdzieś w Niemczech. Kiedy w końcu udaje jej się dotrzeć do Polski, postanawia zawalczyć o swoje i kieruje sprawę na policję, mając nadzieję, że sprawiedliwość będzie po jej stronie...

Kobieta kobiecie jest w stanie wyrządzić krzywdę, której nie jestem w stanie opisać panu żadnymi słowami. Szczególnie kobieta u władzy.

Magdalena Brzezińska urodziła się w 1992 roku w Sławnie na Pomorzu. Jest absolwentką studiów archeologicznych na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu.Podróżnik, filhellen i przewodnik po Grecji w jednym. Od kilku lat zaraża turystów swoją miłością do wyspy  Zakynthos. Zimą przenosi się nieco dalej, by oprowadzać Polaków po egzotycznej Sri Lance. W trakcie swoich podróży uczestniczyła w wielu międzynarodowych projektach badawczych na terenie Azji i Afryki, a także uczyła języka polskiego w Nepalu.
Inspiracją dla powieści "Down by the River" były prawdziwe wydarzenia, które autorka postanowiła spisać ku przestrodze młodych dziewczyn, pragnących swoją pasję do podróżowania przekuć w sposób na łatwy zarobek. To również historia o tym, że jedyną rzeczą, jakiej nikt nie może nam odebrać, jest godność. Nawet, gdy traci się wszystko, co nam dane.

Infantylność była, jest i będzie moim sposobem na życie, ale nie należy jej mylić z naiwnością. Uważam ją za najlepszą z metod poznawania świata, a zwłaszcza ludzi.

Tematyka poruszana w książce jest dla mnie nowością. Czytałam już o stewardesach na pokładach samolotów, mam za sobą opowieści o kelnerkach, barmankach- jednak nie miałam nigdy styczności z historiami ludzi, zwłaszcza kobiet pracujących na statkach. Opis książki bardzo mnie zaciekawił. Lubię bohaterów, którzy walczą o swoje, nie wstydzą się poprosić o pomoc. Kibicuję takim historiom z całego serca. Wszystko możemy kupić oprócz szacunku, godności, miłości. Warto o to walczyć do samego końca!
Sama bohaterka jest dla mnie nietypową postacią- brnie w sytuację, w której nie ma pewności, że praca dla której zamierza się poświęcić będzie tym czego na pewno Jej trzeba. Przecież było tyle momentów, w których uciekałabym, już gdzie pieprz rośnie! Nie spodobała mi się ta cecha u bohaterki- takie dążenie do celu, nawet po trupach. Nie jestem zwolennikiem takich zachowań.

Jednak cieszę się, że taka książka powstała, bo to przestroga- głównie dla młodych ludzi poszukujących pracy. Pokazuje,że nie zawsze jest tak kolorowo i nie wszystkim można ufać.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res



Aleo. Burza na północy- Tomasz Miękina

Aleo. Burza na północy- Tomasz Miękina


Czy wielkich czynów mogą dokonywać tylko wielcy bohaterowie?

Aleo, nastolatka o rubinowych włosach, jakich na próżno szukać w całym królestwie Adonu, wiedzie całkiem zwyczajne życie. Osierocona w dzieciństwie, na co dzień mieszka u wuja, pomagając mu w prowadzeniu domu. Los jednak szykuje dla niej przyszłość pełną niespodzianek i wyzwań... Pewnego dnia dziewczyna dowiaduje się, że zgodnie z prawem gwiazdy wieczornej jest prawowitą dziedziczką tronu. Jako pierworodne dziecko pierworodnego ojca staje przed niezwykłym zadaniem. Co oznacza przepowiednia, która mówi, że los odkupi Rubin z Kalantari?

"Dobro, które nie jest pielęgnowane, szybko więdnie i marnieje, a czas tylko pogarsza sytuację. Nie można go posiadać, nie troszcząc się o nie."

Tomasz Miękina urodził się 4 października 1989 w Stalowej Woli. Absolwent technikum informatycznego w Nisku oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w Stalowej Woli- kierunek ekonomia, ukończył tytułem magistra. W trakcie studiów, w latach 2011-2015, aktywnie działał w Stowarzyszeniu na rzecz Biznesu i Kultury "Art of Business",w ramach którego został wydany, współtworzony przez Autora, tomik poezji "Tchnienie". Epizodycznie był także żołnierzem służby przygotowawczej w 4l. Bazie Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie. Obecnie pracuje w dziale handlowym w lokalnym przedsiębiorstwie produkcyjnym. Od 2012 roku zajmuje się serią powieści o losach Aleo. Pasjonat książek, szczególnie z gatunku fantasy, odkąd za namową mamy odwiedził kiedyś szkolną bibliotekę. Miłośnik jazdy na rowerze.

Autor tworzy w swojej powieści misternie skonstruowany świat, tyleż baśniowy i malowniczy, co realistyczny i pełen brutalności. Świat, w którym legendy i przepowiednie przenikają się ze zwykłą codziennością, gdzie dobro nieustannie walczy ze złem, a pragnienie władzy i zemsty za wszelką cenę zawsze obnaża ludzkie słabości.

O ile początek nowego roku przynosił nadzieję
 na poprawę sytuacji, to kolejny dzień zabrał ją bez zbędnych wyjaśnień.

Jak już wspominałam nie raz w swoich recenzjach nie jestem fanką fantastycznych dzieł, książka musi naprawdę mnie zaciekawić abym doczytała ją do ostatniej kartki. Jednak ta pozycja czytelnicza zdecydowanie wpadła w moje gusta. Lubię, gdy czuję z bohaterami wspólną więź, gdy naprawdę mogę poczuć, że jestem tam obok, przeżywam  każdą chwilę wspólnie. Bardzo pomogły mi w tym obszerne opisy, które nie były w żadnym stopniu nużące- a wspomnę, iż jestem wymagającym pod tym względem czytelnikiem. Po prostu wydaje mi się, że każde słowo/każde zdanie znalazło się we właściwym miejscu i czasie. Miałabym spory problem, gdybym musiała wskazać co było niepotrzebne, co ewentualnie możnaby usunąć.  
Niektóre książki się po prostu czyta, niektóre się wręcz pochłania ale są także książki, które pochłaniają nas i nie wiedzieć kiedy zmierzamy już do ostatniej kartki. Tak było i ze mną.
Nie chcę Wam zdradzać za dużo fabuły, bo tą powieść trzeba koniecznie przeczytać. To na pewno nie jest zwykłe fantasy, jest tutaj świetnie pokazana walka dobra ze złem. Nie spodziewajcie się historii bajkowej, usłanej różami. Autor wprost idealnie ukazał brutalną rzeczywistość za co cenię książkę jeszcze bardziej, gdyż mimo, iż to fantasy to właśnie przez to nie odczuwamy aż tak tego. Jest jak w życiu, nie zawsze jest kolorowo, muszą być i wzloty i upadki. 
Bohaterowie tak bardzo różni, iż ciężko wybrać mi jednego ulubionego. Polubiłam tą książkę- tak po prostu z głębi serca. Liczę na dalsze losy Aleo. 

Polecam  absolutnie każdemu bez względu na wiek. Znajdziecie tu wiele zwrotów akcji i zapewniam Was, że trudno będzie oderwać się od książki, która pochłonie Was w całości.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res



WŁADCA PIERŚCIENI. BRACTWO PIERŚCIENIA (TOM 1) -J.R.R. TOLKIEN

WŁADCA PIERŚCIENI. BRACTWO PIERŚCIENIA (TOM 1) -J.R.R. TOLKIEN



W zamierzchłych czasach kowale elfów wykuli Pierścienie Mocy. Lecz Mroczny Władca, stworzył w tajemnicy Jedyny Pierścień, aby rządził pozostałymi. Ale Pierścień zniknął na wiele wieków w Śródziemiu, zanim trafił w ręce hobbita, którego przeznaczeniem stało się jego zniszczenie...

W tej książce Tolkien powołał do życia swoją niezwykłą krainę fantazji: oszałamiający świat Śródziemia. Pełny kształt nadał mu 17 lat później w trylogii „Władca Pierścieni” – fantastycznej epopei, jedynej w swoim rodzaju powieści przygodowej osnutej na starożytnej legendzie i z głębokim wydźwiękiem etycznym. Ogniwem łączącym obie książki jest Pierścień. „W Hobbicie” to po prostu magiczny przedmiot, we „Władcy Pierścieni” – już potężne narzędzie zła decydujące o losach świata. Świata, dla którego ratunkiem staje się nie siła umysłu czy oręża, lecz zwykły odruch serca, czysto ludzka – choć uosabiana przez hobbita – zdolność do okazania miłosierdzia.

My decydujemy tylko o tym, jak wykorzystać czas, który nam dano.

Nie jestem zapaloną fanką fantastycznych dzieł, ale od czasu do czasu lubię i po takie sięgnąć. Książki o Harrym Potterze mogłabym recytować z zamkniętymi oczami, jednak nadeszła pora sięgnąć po coś świeżego. Zupełnie nowego dla mnie, bo Władca Pierścieni został wydany w 2015 roku i sama nie wiem, dlaczego dopiero teraz w moje ręce wpadła właśnie ta pozycja czytelnicza.

Świat rzeczywiście pełen jest zasadzek i wiele na nim ciemnych plam; ale nie brak też jasnych, a chociaż we wszystkich krajach miłość łączy się dzisiaj ze smutkiem, kto wie, czy się przez to nie pogłębia jeszcze.
Książka ma dla mnie jedną wielką zaletę- nie jest to jedynie jakaś historia wyssana z palca o czarodziejach, elfach, hobittach, krasnalach i różnych wcieleniach dobra, które będą walczyć ze złem to przede wszystkim opowieść o oddaniu, przyjaźni i wielkim przywiązaniu do drugiej osoby. Nie brakuje bardzo wzruszających chwil, śmiało mogę powiedzieć, że można tę opowieść przenieść na grunt prywatny, bo czyż nie potrzebujemy drugiego człowieka w swojej codzienności? Czyż nie łatwiej mieć na kim polegać i rozwiązywać problemy razem?

Nie to nie rozpacz, bo rozpaczać mogą tylko ci, którzy przewidują koniec i nie mają co do niego żadnych wątpliwości.

Polecam Władcę Pierścieni absolutnie każdemu bez względu na wiek. Oprócz mądrości życiowych znajdziecie tu wiele zwrotów akcji i zapewniam Was, że trudno będzie oderwać się od książki, która pochłonie Was w całości a liczy sobie 592 strony więc rezerwujcie dużo czasu!


Światło o poranku- Krystyna Mirek

Światło o poranku- Krystyna Mirek


Świąteczne iluminacje odeszły w przeszłość, nadszedł styczeń, a z nim powrót do codzienności. A u naszych ulubionych bohaterów wiele się zmieniło. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową, Antek poszuka nowego zajęcia, a Bianka pojedzie do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota Mirska postanawia wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.

Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji, jaką zafunduje im ten początek roku i wiosenne słońce, które nieśmiało przenika przez ciężkie chmury? A może szczęście znajduje się zupełnie gdzie indziej niż na dobrze znanych codziennych ścieżkach?

Być może dlatego, że kiedyś życie mocno go doświadczyło, cechował się ponadprzeciętną wrażliwością. Widział w ludziach więcej, niż chcieli pokazać światu. Dla niego byli czytelni, bo on sam wiele ukrywał i znał sposoby, za pomocą których się to robi. Był uważnym obserwatorem.


Krystyna Mirek -pisarka, autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci, trzech dorastających córek i jednego małego synka. Na swoim koncie ma kilkanaście książek.

Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.

Czasem miłość polega na tym, by być obok kogoś, często jednak jej miarą jest umiejętność usunięcia się na bok we właściwym momencie.

Światło o poranku to druga część cyklu Willi pod Kasztanem. Mam taką skromną nadzieję, że nie ostatnia. Bardzo polubiłam tę historię już od pierwszej strony kartki. Podoba mi się bardzo fakt, że książka ukazuje losy kilku bohaterów, każdy z nich zmaga się ze swoimi problemami, radościami, smutkami. Można przeżywać każde rozczarowanie, chwilę szczęścia razem z nimi. Jeśli lubicie lektury obyczajowe, to zapewniam Was, że i Wy również nie rzucicie książką w kąt, historie w niej opowiadane są bardzo życiowe, ukazują codzienność, przez co mamy wrażenie, że to realny świat, a nie fikcja. Jedynym minusem, do którego mogę się przyczepić to fakt, że akcja bardzo wolno się rozgrywa w tej części. Jestem szczerze zasmucona, bo w momencie, gdy naprawdę z zapartym tchem czytałam i nie mogłam się doczekać co będzie dalej zastał mnie koniec ostatniego już rozdziału i pożegnanie z książką.

Czasem nadzieja, nawet jeśli jest zupełnie bezpodstawna, pomaga jakoś pogodzić się z czymś bardzo ciężkim w życiu. Przetrwać kolejne dni, miesiące, czasem lata.

Mimo wszystko bardzo polecam tę pozycję czytelniczą absolutnie każdemu.
Copyright © 2014 Zaciszeksiążkowe , Blogger