7 razy dziś- Lauren Oliver

7 razy dziś- Lauren Oliver


Nazywam się Sam Kingston. Jestem popularna, mam przystojnego chłopaka i szalone przyjaciółki, z którymi świetnie się bawię. Czuję się lepsza od nudnych kujonów i śmieję się z dziewczyn, które nigdy nie dostały liściku miłosnego. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nie obchodzi mnie, czy kogoś zranię, bo i tak wszystko uchodzi mi na sucho. Aż do dzisiaj…

Wychodzę z imprezy. Oślepiają mnie światła samochodu jadącego z naprzeciwka. Czuję niewyobrażalny ból. Spadam w niekończącą się pustkę.
Umarłam?
A jednak budzę się w swoim łóżku. Tylko że znów jest piątek 12 lutego, a ja od nowa przeżywam ten sam dzień. Czy naprawdę zasłużyłam na tak surową karę? Chcę tylko odzyskać moje idealne życie. Bo przecież było idealne, prawda?

Może dla ciebie jest jakieś jutro. Może dla ciebie istnieje tysiąc kolejnych dni albo trzy tysiące, albo dziesięć- tyle czasu, że możesz się w nim zanurzyć, taplać do woli, że możesz pozwolić by przesypywał ci się przez palce jak monety. Tyle czasu, że możesz go zmarnować

Jak wiele razy każdy z nas miał poczucie winy? Czy zawsze z wszystkich naszych zachowań możemy być dumni? Myśleliście kiedykolwiek co by było, gdyby? Czy rzeczywiście każda sekunda/minuta/godzina ma znaczenie?
Sam Kingston niczego w życiu nie brakuje- jednak przychodzi taki moment, że zaczyna się nad sobą zastanawiać i efekt jest taki, że wcale nie jest z siebie dumna. Wbrew pozorom idylla, jaką do tej pory prowadziła, wcale nie była taka piękna.

Tak chyba wyglądają wszystkie pożegnania - przypominają skok w przepaść. Najtrudniej podjąć decyzję, że się to zrobi. Kiedy już się leci, nie można zrobić nic innego, jak tylko się temu poddać.


Deja vu, czyli złudzenie polegające na przekonaniu, że osoba, przedmiot lub sytuacja obserwowane po raz pierwszy były już kiedyś widziane gra główną rolę w tej książce. Nasza bohaterka wciąż na nowo i na nowo przeżywa piątek 12 lutego. Czy rzeczywiście to zwykłe deja vu, czy szansa od losu na naprawienie swoich błędów? Nie bez przyczyny powieść nosi tytuł 7 razy dziś". Sam Kingston ma możliwość przeżycia tego samego dnia aż 7 razy i choć to tak naprawdę jeden i ten sam dzień, to tylko początek i koniec jest zawsze taki sam. Dziewczyna metodą prób i rozumienia swoich błędów przeżywa 12 lutego, każdego dnia jako osobną historię.

Po to są właśnie najlepsi przyjaciele. Tak właśnie postępują. Pilnują, żebyś nie spadł w przepaść.

Przyznam się szczerze, że to moje pierwsze spotkanie z Lauren Oliver. Autorka od wydania swojej debiutanckiej powieści 7 razy dziś, która miała swoją premierę 3 czerwca 2015 roku, nie próżnowała. Ma na swoim koncie już kilka powieści, które patrząc po recenzjach wcale nie są takie najgorsze. Ja lubię książki z przesłaniem, z drugim dnem.  lekturę na pewno mogę do takich zaliczyć; porusza ważne sprawy dnia codziennego. Przede wszystkim pokazuje, że każdy jest człowiekiem i ma uczucia. Powinniśmy każdego traktować na równi, bo dlaczego mamy się uważać za lepszych od innych? Autorka też uświadamia jakie życie jest krótkie, jaką mamy pewność, że za tydzień o tej porze nadal tu będziemy? Życie jest bardzo kruche i warto cieszyć się każdą chwilą, czerpać jak najwięcej się da, nie raniąc przy tym innych ludzi. Choć książka może się wydawać typową młodzieżówką polecam Ją każdemu w każdym wieku, bardzo pouczająca historia.
WATTPAD vs BLOGGER

WATTPAD vs BLOGGER


Jako że portal Blogger okupuję już równe 5 lat (zaczęłam w 2013 roku pisać swoje pierwsze fan fiction i inne opowiadania) i, jako że wattpad ostatnimi czasy zyskał na popularności, przez co mnóstwo ludzi nie do końca wie, na jakiej platformie się zarejestrować postanowiłam stoczyć walkę WATTPAD kontra BLOGGER.

OPRAWA GRAFICZNA

Osobiście uważam, iż Blogspot przewyższa w tej kwestii. Mamy tutaj do wyboru całe mnóstwo atrakcji. Możemy tworzyć swoje własne szablony, dodawać gadżety, linki, obrazki, gify, ewentualnie możemy taki szablon nabyć wykonany przez kogoś i blogi wydają się estetyczne.

Na Wattpadzie mam wrażenie, wszystko jest identyczne, gdyby nie okładki, które różnią się od siebie i treść blogów ciężko byłoby je rozróżnić. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie zrobienie okładki stanowiło duży problem, bo zdjęcie albo się źle przycinało, nie mieściło w kadrze, miałam z tym spory problem. Uważam, że pierwsze, na co spostrzegamy uwagę to jednak wygląd, większość z nas jest wzrokowcem więc w tej bitwie hołd oddaję poczciwemu Bloggerowi, bo sama wiem ile mi frajdy sprawia, chociażby dobieranie kolorów do bloga. Na wattpadzie taką możliwość mamy ograniczoną.

KOMENTARZE

Zarówno na jednej, jak i drugiej platformie możemy umieszczać ów komentarz. Uważam, że tutaj ani jedna strona, ani druga nie jest w tej kwestii lepsza czy gorsza, aczkolwiek zdążyłam zauważyć pewne zależności. Dotyczy to głównie blogów typowo z opowiadaniami, chociaż nie tylko. Na Blogspocie niestety często ktoś pisze komentarz, który osobiście uważam jako spam, cos w stylu: ale fajnie, zapraszam do mnie. To jest bardzo irytujące, nigdy nie wiemy, czy daną osobę rzeczywiście zainteresował ten temat, czy po prostu chce nabić sobie obserwatorów. Na Wattpadzie nie jest to aż tak popularne, oczywiście znajdą się wyjątki, ale zazwyczaj, jeśli ktoś już komentuje to komentarz jest obszerniejszy i wtedy ewentualnie na końcu ktoś doda: zapraszam do siebie. Bardziej popularne są tzw.gwiazdki coś w stylu „Instagramowych serduszek". Jeśli mi się coś podoba- klikam gwiazdkę. Im więcej gwiazdek blog cieszy się większym powodzeniem. W tej bitwie oddaję głos na Wattpad. Widać, że bardziej liczy się treść, a nie cała reszta.

ZDJĘCIA/GIFY/OBRAZKI

Jak już wspomniałam Wattpad pod tym względem wygląda marniutko. Jeśli więc jesteś maniakiem rysunków, dodawania zdjęć itp. to na pewno uznasz to za wielki minus. Ja do tej pory nie mogę się przyzwyczaić. Na jeden rozdział/blog możemy dodać tylko jedno zdjęcie i/lub gif/filmik.
Natomiast dla jednych co jest minusem dla innych może być plusem. Zdaję sobie sprawę, że nadmiar zdjęć w niektórych blogach jest utrudnieniem i zniechęca do czytania więc jak kto woli. Ja niestety uwielbiam kunszt estetyczny i mój kolejny głos wędruje na Blogspot.

DOSTĘPNOŚĆ

Wattpad, jak i Blogger jest łatwo dostępną platformą internetową. Możesz założyć konto gdzie tylko chcesz, tu i tu możesz mieć kilka blogów/opowiadań. Aczkolwiek na wattpadzie łatwiej je znaleźć, wystarczy wejść na stronę główną i już wybieramy co tylko chcemy. Na bloggerze jest trudniej, każdy, kto jest bloggerem amatorem czy też już troszkę siedzi w dziedzinie wie jak trudno znaleźć interesujący blog, jak ciężko pozyskać obserwatorów, a mam wrażenie na wattpadzie nie trzeba aż tak wiele robić, wystarczy zachęcić użytkownika ciekawą treścią i okładką, wszystkie się wyświetla na głównej stronie w 1 miejscu, jest przejrzyście i bardzo łatwodostępne. Oddaję mój ostatni głos na Wattpad'a.

MOJA OCENA:

Podliczając moje głosy wyszło, że jest remis 2:2. Moim zdaniem, jeśli chodzi o typowe opowiadania, chcemy się wybić, popisać, być może naszym marzeniem jest wydać swoją książkę to WATTPAD zdecydowanie. Nie tracimy czasu na całą otoczkę tylko piszemy i interesujemy czytelnika wnętrzem- to mi się podoba, idąc do księgarni to, na co zwracamy uwagę? Na to, czy w książce są obrazki? Oczywiście, że nie. Pomimo tego wszystkiego łatwiej się odnaleźć, nie wiem jak Wy, ale ja szukając ciekawych opowieści na blogspocie mam z tym problem, jedynie na Googlach może nam się coś wyświetlić, ale nieraz te opowieści są sprzed kilku lat, zakończone bądź zawieszone, ciężko cokolwiek znaleźć.

Natomiast jeśli chodzi o blogi lifestylowe/z recenzjami itp. zostaję przy Bloggerze. Być może to przyzwyczajenie, ale wizualnie ten portal bardziej mi się podoba.

Jakie jest Wasze zdanie? Spotkaliście się z Wattpadem?

Może sami piszecie i chcecie się pochwalić?


To mój profil na Wattpadzie- https://www.wattpad.com/user/_me_brunette

Zostawcie namiary na siebie na pewno zajrzę!


Zapowiedzi lutego

Zapowiedzi lutego


To tylko kilka perełek po które zamierzam sięgnąć ale luty obrodzi w wiele jeszcze innych pozycji. Znaleźliście coś dla siebie?

Autor: Agata Przybyłek
Data wydania: 15.02.2018r.
Opis: Zuzanna i Ludwik zaczynają starać się o dziecko. Chcą na dobre przegonić czarne chmury, które jakiś czas temu zawisły nad ich małżeństwem. Nie jest to łatwe, gdy do ich sypialni ciągle zaglądają zaaferowani domownicy!
Mieszkańcy Jaszczurek plotkują o rzekomej ciąży Zuzanny. Podobno też ojcem domniemanego dziecka nie jest jej mąż…

Autor: Krystyna Mirek
Data wydania: 28.02.2018r.

Opis:Świąteczne iluminacje odeszły w przeszłość, nadszedł styczeń, a z nim powrót do codzienności. A u naszych ulubionych bohaterów wiele się zmieniło. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową, Antek poszuka nowego zajęcia, a Bianka pojedzie do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota Mirska postanawia wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.

Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji, jaką zafunduje im ten początek roku i wiosenne słońce, które nieśmiało przenika przez ciężkie chmury? A może szczęście znajduje się zupełnie gdzie indziej niż na dobrze znanych codziennych ścieżkach?

 Autor: K.A. Linde
Data wydania: 28.02.2018r.

Opis: Bardzo życiowa historia, o karierze, rodzinie, miłości, przyjaźni i wrogach.
Przez sześć tygodni kochaliśmy się z Austinem Wrightem do szaleństwa i pozostało mi po tym jedynie złamane serce.
Nie mogę mu ufać. Już nie mogę mu oddać ani ciała, ani serca. Jednak minęły dwa lata, a ja nadal go łaknę jak narkoman działki.
Kiedy ostatnio spróbowaliśmy, niemal mnie to zniszczyło. Wiem, że powinnam uciec, nie oglądając się za siebie. Ale jego ciemne oczy i zabójczy uśmiech przenikają mi duszę. Jego dotyk mnie rozpala. A wiadomo, co się dzieje, gdy podpalić benzynę. Ktoś musi spłonąć.
Druga próba może zniszczyć nas oboje.
Przecież wszyscy wiedzą, że brnięcie w te same błędy szczęścia nie przynosi.



Autor: Renee Carlino
Data wydania: 14.02.2018r.

Opis: Wiolonczelistka Grace i fotograf Matt spędzają razem niezwykły czas w Nowym Jorku. Miasto, które nigdy nie śpi, jest świadkiem ich młodzieńczego romansu. Żarliwe uczucie obojgu daje nadzieję na wspólną przyszłość, jednak niespodziewane rozstanie i brak kontaktu łamią kochankom serca. 
Piętnaście lat później Matt i Grace spotykają się przypadkiem. Wystarczy jedno spojrzenie, a dawne uczucie wraca. 
Czy życiowe doświadczenia pozwolą im odnaleźć odpowiedzi na pytania, nad którymi zastanawiają się od rozstania?


Autor: Lauren Blakely
Data wydania: 16.02.2014r.

Opis: Dawno temu Nick Hammer był zupełnie innym facetem — wątłym, nieśmiałym, ale piekielnie zdolnym. Dzięki swojemu talentowi stworzył kreskówki o przygodach Pana Orgazma. Ten dzielny superbohater pomagał licznym kobietom w osiąganiu spełnienia, a po jakimś czasie pomógł również swojemu twórcy w osiągnięciu sławy, bogactwa i ogromnego powodzenia u płci pięknej. Kiedy go poznajemy, Nick ma doskonałe ciało, bystry umysł i bez zahamowań oddaje się swoim pasjom, z których najważniejszą jest poznawanie kobiecych ciał i doskonalenie umiejętności godnych samego Pana O.
Któregoś dnia siostra jego najlepszego przyjaciela prosi go o nietypową pomoc. Harper, śliczna iluzjonistka z burzą rudych loków, zupełnie nie radzi sobie z mężczyznami. Nick bardzo chce spełnić oczekiwania siostry swojego kumpla, jednak prędko zauważa, że myśl o Harper w ramionach innego faceta jest dość trudna do zniesienia. Postanawia sięgnąć po zakazany owoc...
Oto niebanalna i zabawna historia dwojga młodych ludzi. Przeczytaj o tym, jak wśród pragnień i tęsknot rodzą się uczucia. Soczysty erotyzm doprawiony szczyptą humoru czyni tę książkę jeszcze barwniejszą i bardziej wciągającą. Nie oderwiesz się od niej już po kilku stronach!


Autor: K.Bromberg
Data wydania: 16.02.2018r.

OpisA co jeśli wielka miłość jest bardziej niezwykła i zaskakująca niż hollywoodzki scenariusz? I do tego smakuje jak słodka babeczka?
Saylor nie przypuszczała, że jej niedawny narzeczony tak szybko o niej zapomni, a na dodatek zaprosi ją na swój własny ślub. Przed totalną rozpaczą ocala ją własna cukiernia oraz niesamowicie przystojny weselny partner... Problem w tym, że oboje znają się od bardzo dawna. Heyes Whitley, weselny partner Saylor, jest przy okazji gwiazdą Hollywood. I niezłym ciachem.
Ten romans jest jak wypieki Saylor: kuszący, słodki i pełen rozkoszy... Ich pożądanie rośnie i rozpala wszystkie zmysły, ale czy uda się im zaspokoić głód serca? Losy tej dwójki to zabawna, pełna namiętności oraz seksownej gry opowieść o tym, że życie jest bardziej niewiarygodne niż film, a miłość smakuje jak kremowy tort.
Ale czy jedna decyzja wystarczy, by z zakalca zrobić idealnie słodki tort? Zwłaszcza gdy nic wokół nie sprzyja uczuciom? Nieważne, jak długo czekasz na miłość. Gdy raz skosztujesz, nie będziesz w stanie się jej oprzeć... Bo z każdym kolejnym kęsem namiętność smakuje lepiej.
A jeśli pierwsza miłość jest ostatnią?
Sięgnij po romans słodszy i pobudzający zmysły bardziej niż czekoladowy deser.


Autor: Mia Sheridan
Data wydania: 28.02.2018r.

Opis: Byli braćmi – bliźniakami – i choć kochałam obu, moje serce należało tylko do jednego z nich.
Lia Del Valle kochała Prestona Sawyera właściwie od zawsze. Córka ubogiej imigrantki z Meksyku, najmującej się do pracy na farmie, wychowała się w Dolinie Kalifornijskiej jako wyrzutek, mając za dom maleńki dawny budynek gospodarczy. Ale jej serce odnalazło wolność na bezkresnych polach farmy Sawyerów i w towarzystwie chłopców, którzy stali się jej jedynymi przyjaciółmi.
Preston wzdychał do Lii, odkąd był nastolatkiem. Ale przed uczynieniem pierwszego kroku powstrzymywała go złożona obietnica. Aż do pewnego skwarnego letniego wieczoru, kiedy połączyły się ich światy – i ciała. Zainicjowało to ciąg wydarzeń, który już na zawsze miał zmienić ich życie.
Lia wraca właśnie do miasteczka po tym, jak zniknęła bez śladu na długich sześć miesięcy. Jest pełna determinacji, aby odzyskać swoje serce, życie i dziecko – syna, który przyszedł na świat jako owoc namiętności, miłości i dojrzewającego latami pragnienia.
Preston radzi sobie z ciężką pracą na farmie i z wychowywaniem ukochanego synka, ale nie jest pewien, czy raz jeszcze poradzi sobie z uczuciem do Lii. I możliwe, że wcale nie ma ochoty próbować. Czy duma i gorycz powstrzymają go przed sięgnięciem po to, czego zawsze pragnął?
Jak naprawić to, co zostało nieodwracalnie zniszczone? Jak wybaczyć niewybaczalne? Jak zrozumieć, że prawdziwy honor bierze się nie ze słów ani z okoliczności, ale z głębi serca, gdzie kryje się prawda? Jak uporać się z dawnymi ranami i odkryć, że zdarza się taka miłość, która jest równie stała i niezmienna jak rodząca plony ziemia?





PODSUMOWANIE MIESIĄCA- STYCZEŃ

PODSUMOWANIE MIESIĄCA- STYCZEŃ

Jestem bardzo zadowolona z tego miesiąca! Rok 2017 był dla mnie bardzo słaby pod względem czytelnictwa, przez całe 365 dni przeczytałam zaledwie 36 książek, dacie wiarę? Czytałam 1-2 książki w miesiącu, zależało od miesiąca, w wakacje było minimalnie lepiej. Natomiast w tym roku już znacznie widzę poprawę.
Oto moje podsumowanie styczniowe:

  
Moja ocena: 7/10                                    Moja ocena:8/10
                                   Recenzja: KLIK                                     Recenzja: KLIK                                                                          



 
                                   Moja ocena: 9/10
Recenzja: KLIK                                       Moja ocena: 4/10

Moja ocena: 10/10
                                                                  Recenzja:KLIK

Ulubiony cytat miesiąca:

Każdy samotnik, choćby się zaklinał, że tak nie jest, pozostanie samotny nie dlatego, że lubi,ale dlatego, że próbował stać się częścią świata, ale nie mógł, bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi.
Jodi Picoult




Bez mojej zgody- Jodi Picoult

Bez mojej zgody- Jodi Picoult



Annie nic nie dolega, a mimo to żyje tak, jakby była obłożnie chora. W wieku trzynastu lat ma już za sobą niejedną operację, wielokrotnie oddawała krew, żeby utrzymać przy życiu swoją starszą siostrę Kate, która we wczesnym dzieciństwie zapadła na białaczkę.
Annie została poczęta w sztuczny sposób, tak aby jej tkanki wykazywały pełną zgodność z tkankami siostry. Choć przez całe życie postrzegano ją wyłącznie przez pryzmat siostry i tego, co dla niej robi, aż do tej pory Annie akceptowała tę swoją życiową rolę. Teraz jednak wzorem większości nastolatków, zadaje sobie pytania dotyczące tego, kim jest naprawdę. Wreszcie Annie dojrzewa do podjęcia decyzji, która dla wielu osób byłaby nie do pomyślenia, decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci.


Każdy samotnik, choćby się zaklinał, że tak nie jest, pozostanie samotny nie dlatego, że lubi, ale dlatego, że próbował stać się częścią świata, ale nie mógł, bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi.

Anna nie jest dzieckiem nieplanowanym, została stworzona po to, żeby uratować swoją siostrę przed białaczką. Już jako niemowlę, pobrano jej krew z pępowiny po to by Jej siostra Kate przeżyła, Anna dzielnie za każdym razem pomagała jak mogła, mimo iż zabiegi nie zawsze były bezpieczne dla samej zainteresowanej, dziewczynka musiała zrezygnować z wielu rzeczy po to, żeby Jej tkanki były jak najbardziej zdrowe. Cała rodzina odczuwała nacisk mamy na to, że zdrowie Kate jest najważniejsze. Anna stała się nastolatką, dojrzewa, dochodzi do wniosku, że dłużej nie da rady.

Ludzi nie kocha się za to, że są doskonali, tylko pomimo to, że tacy nie są.

Nie umiem sprecyzować czy książka mi się podobała, czy też nie, miałam sprzeczne uczucia co do niej. Z jednej strony matka, która zrobi wszystko dla swojej umierającej córki z drugiej zaś druga córka, która też ma uczucia i jest dosłownie zawsze na drugim torze, gdyż ważniejsza jest zawsze siostra.
Dosłownie przez cały czas czytania byłam rozdarta, naprawdę współczułam Kate, ale czy można chronić jedno dziecko kosztem drugiego?

Jestem w stanie zrozumieć matkę, która byłaby w stanie sprzedać duszę diabłu, żeby pomóc własnemu dziecku tylko właśnie... Anna też była Jej córką, nie wyobrażam sobie jak mogłabym pozwolić, żeby kłuli moje dziecko, chociażby najmniejszą igiełką- co dopiero, że jest noworodkiem. Odczuwałam emocje Anny razem z nią, nikt nie chciałby być niechciany, Anna była bardzo dzielna, tyle zniosła.

Książka bardzo porusza serce, jest bardzo wzruszająca, styl Jodi Picoult utrzymany na wysokim poziomie.
Światło w cichą noc-Krystyna Mirek

Światło w cichą noc-Krystyna Mirek


Trwają przygotowania do świąt. Na osiedlu położonym na obrzeżach Krakowa lśnią tysiące świateł. Tylko dwa domy stoją ciemne. Przedwojenna willa i niewielki budynek obok niej.

Antek Milewski wraca do domu po latach. Zostawia za sobą porażkę życiową i chce zacząć wszystko od nowa. Kiedy przekracza próg starej willi, wracają dawne wspomnienia. Zaczyna rozumieć, że nie odnajdzie spokoju, dopóki nie rozwiąże tajemnicy z przeszłości. Dlaczego kochający ojciec nagle porzucił żonę i dziesięcioletniego syna? Czemu nigdy nie próbował naprawić błędu?

W małym jednorodzinnym domu nie obchodzi się świąt Bożego Narodzenia, bo kojarzą się z tragicznym wypadkiem. Magda Łaniewska i jej dwaj bracia zawsze wtedy wyjeżdżają do ciepłych krajów. Ale tym razem staną przed wielkim wyzwaniem. Będą musieli zorganizować prawdziwą Wigilię.

Nie wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie każdy człowiek okaże się wart pokładanego w nim zaufania. Jednak w magiczną noc światła zapalą się nie tylko w dwóch uśpionych domach, ale też w sercach ich mieszkańców.
Człowiek sobie obiecuje, że nigdy nie popełni błędów rodziców, będzie inny, a potem łapie się na tym, że nieświadomie robi to samo.

Jest styczeń, zabrałam się dopiero za książkę typowo Bożonarodzeniową, ale nie przeszkadzało mi to w pochłonięciu jej wcale. Żałuję z całego serca, że unikałam twórczości polskich autorek, od niedawna polubiłam się bardzo z polskimi obyczajówkami i ta również mnie nie zawiodła. Co do tej książki byłam akurat sceptycznie nastawiona, czytając opis, który wydawał się banalny i przewidywalny nie wróżyłam tej pozycji czytelniczej zbyt wiele. Jednak po raz kolejny kajam się za to, żeby nie oceniać książki po okładce! .

Wspaniała rodzina to wciąż największe marzenie większości ludzi.

W książce najbardziej spodobało mi się to, iż historie bohaterów są postawione na jednej szali. Trudno jest wyłonić głównego bohatera, bo każda historia ma swoje miejsce w lekturze. Nie ma historii ważnych i mniej ważnych, od razu skojarzyło mi się to z prawdziwą rodziną, w której relacji nikt się nie wywyższa- każdy jest takim samym pionkiem. Bohaterowie są tacy zwyczajni, po prostu ludzcy- jak w życiu, do jednych zapałacie prawdziwą chęcią do innych zaś wręcz niechęcią. Można utożsamić się ze swoim ulubionym bohaterem, trzymać kciuki za przyszłość w ich życiu, można przeżywać z nimi, choć fikcyjne, ale jednak historie. I ja znalazłam swojego ulubieńca Michała-trzymam za niego kciuki.

Ale czasem zdrada oznacza, że jakiś dom zmiecie nawałnica. W jednej chwili i z taką siłą, że latami nie będzie można go odbudować. A ich dom był piękny. Z jasnowłosą serdeczną mamą i męskim opiekuńczym ojcem, który bardzo kochał swojego sześcioletniego syna. Troszczył się o niego i spędzał z nim dużo czasu. Był wzorem, autorytetem i całym światem. To mu jednak nie przeszkodziło nagle odrzucić własne dziecko niczym puste opakowanie po niesmacznym posiłku. Bezwartościowe i niepotrzebne.

Książka nie jest nie wiadomo jak nieprzewidywalna. Jednak nie wszystko było tak jak sobie wyobrażałam, każdy z bohaterów niesie za sobą jakieś przeżycia, doświadczenia, lęki, obawy, chęć na lepsze jutro. Najbardziej w książkach lubię to, iż gdy je odłożę zmuszają do myślenia- jak życie jest kruche, jak powinniśmy zwolnić i naprawdę docenić ludzi, którzy przy nas są, tak zwyczajnie spostrzegać małe rzeczy, bardzo mądra książka, a już w lutym ukaże się druga część pt. Światło o poranku. Nie mogę się doczekać, to na pewno będzie moja jedna z ulubionych serii.
Polecam serdecznie!
Copyright © 2014 Zaciszeksiążkowe , Blogger