WŁADCA PIERŚCIENI. BRACTWO PIERŚCIENIA (TOM 1) -J.R.R. TOLKIEN

WŁADCA PIERŚCIENI. BRACTWO PIERŚCIENIA (TOM 1) -J.R.R. TOLKIEN



W zamierzchłych czasach kowale elfów wykuli Pierścienie Mocy. Lecz Mroczny Władca, stworzył w tajemnicy Jedyny Pierścień, aby rządził pozostałymi. Ale Pierścień zniknął na wiele wieków w Śródziemiu, zanim trafił w ręce hobbita, którego przeznaczeniem stało się jego zniszczenie...

W tej książce Tolkien powołał do życia swoją niezwykłą krainę fantazji: oszałamiający świat Śródziemia. Pełny kształt nadał mu 17 lat później w trylogii „Władca Pierścieni” – fantastycznej epopei, jedynej w swoim rodzaju powieści przygodowej osnutej na starożytnej legendzie i z głębokim wydźwiękiem etycznym. Ogniwem łączącym obie książki jest Pierścień. „W Hobbicie” to po prostu magiczny przedmiot, we „Władcy Pierścieni” – już potężne narzędzie zła decydujące o losach świata. Świata, dla którego ratunkiem staje się nie siła umysłu czy oręża, lecz zwykły odruch serca, czysto ludzka – choć uosabiana przez hobbita – zdolność do okazania miłosierdzia.

My decydujemy tylko o tym, jak wykorzystać czas, który nam dano.

Nie jestem zapaloną fanką fantastycznych dzieł, ale od czasu do czasu lubię i po takie sięgnąć. Książki o Harrym Potterze mogłabym recytować z zamkniętymi oczami, jednak nadeszła pora sięgnąć po coś świeżego. Zupełnie nowego dla mnie, bo Władca Pierścieni został wydany w 2015 roku i sama nie wiem, dlaczego dopiero teraz w moje ręce wpadła właśnie ta pozycja czytelnicza.

Świat rzeczywiście pełen jest zasadzek i wiele na nim ciemnych plam; ale nie brak też jasnych, a chociaż we wszystkich krajach miłość łączy się dzisiaj ze smutkiem, kto wie, czy się przez to nie pogłębia jeszcze.
Książka ma dla mnie jedną wielką zaletę- nie jest to jedynie jakaś historia wyssana z palca o czarodziejach, elfach, hobittach, krasnalach i różnych wcieleniach dobra, które będą walczyć ze złem to przede wszystkim opowieść o oddaniu, przyjaźni i wielkim przywiązaniu do drugiej osoby. Nie brakuje bardzo wzruszających chwil, śmiało mogę powiedzieć, że można tę opowieść przenieść na grunt prywatny, bo czyż nie potrzebujemy drugiego człowieka w swojej codzienności? Czyż nie łatwiej mieć na kim polegać i rozwiązywać problemy razem?

Nie to nie rozpacz, bo rozpaczać mogą tylko ci, którzy przewidują koniec i nie mają co do niego żadnych wątpliwości.

Polecam Władcę Pierścieni absolutnie każdemu bez względu na wiek. Oprócz mądrości życiowych znajdziecie tu wiele zwrotów akcji i zapewniam Was, że trudno będzie oderwać się od książki, która pochłonie Was w całości a liczy sobie 592 strony więc rezerwujcie dużo czasu!


Światło o poranku- Krystyna Mirek

Światło o poranku- Krystyna Mirek


Świąteczne iluminacje odeszły w przeszłość, nadszedł styczeń, a z nim powrót do codzienności. A u naszych ulubionych bohaterów wiele się zmieniło. Magda musi wrócić do pracy, gdzie będzie spotykać swojego dawnego ukochanego z jego nową narzeczoną, a jej szefową, Antek poszuka nowego zajęcia, a Bianka pojedzie do Warszawy, do swojego dawnego życia. Michał i Bartek znajdą się nagle po przeciwnych stronach barykady, a Dorota Mirska postanawia wreszcie zawalczyć o siebie w małżeństwie.

Czy im się uda? Czy znajdą swoje miejsce w tej przedziwnej kombinacji uczuć i emocji, jaką zafunduje im ten początek roku i wiosenne słońce, które nieśmiało przenika przez ciężkie chmury? A może szczęście znajduje się zupełnie gdzie indziej niż na dobrze znanych codziennych ścieżkach?

Być może dlatego, że kiedyś życie mocno go doświadczyło, cechował się ponadprzeciętną wrażliwością. Widział w ludziach więcej, niż chcieli pokazać światu. Dla niego byli czytelni, bo on sam wiele ukrywał i znał sposoby, za pomocą których się to robi. Był uważnym obserwatorem.


Krystyna Mirek -pisarka, autorka książek obyczajowych, mama czwórki dzieci, trzech dorastających córek i jednego małego synka. Na swoim koncie ma kilkanaście książek.

Jest absolwentką polonistyki UJ w Krakowie. Przez wiele lat pracowała w szkole, obecnie pisarstwo stało się dominującym zajęciem w jej życiu zawodowym. Pisze książki obyczajowe mocno osadzone w realiach życia. Fabuła nie stroni od problemów, ale niesie pozytywne przesłanie. Autorka zachęca kobiety, by się nie poddawały wobec trudności losu, ale walczyły o miłość, rodzinę, marzenia.

Czasem miłość polega na tym, by być obok kogoś, często jednak jej miarą jest umiejętność usunięcia się na bok we właściwym momencie.

Światło o poranku to druga część cyklu Willi pod Kasztanem. Mam taką skromną nadzieję, że nie ostatnia. Bardzo polubiłam tę historię już od pierwszej strony kartki. Podoba mi się bardzo fakt, że książka ukazuje losy kilku bohaterów, każdy z nich zmaga się ze swoimi problemami, radościami, smutkami. Można przeżywać każde rozczarowanie, chwilę szczęścia razem z nimi. Jeśli lubicie lektury obyczajowe, to zapewniam Was, że i Wy również nie rzucicie książką w kąt, historie w niej opowiadane są bardzo życiowe, ukazują codzienność, przez co mamy wrażenie, że to realny świat, a nie fikcja. Jedynym minusem, do którego mogę się przyczepić to fakt, że akcja bardzo wolno się rozgrywa w tej części. Jestem szczerze zasmucona, bo w momencie, gdy naprawdę z zapartym tchem czytałam i nie mogłam się doczekać co będzie dalej zastał mnie koniec ostatniego już rozdziału i pożegnanie z książką.

Czasem nadzieja, nawet jeśli jest zupełnie bezpodstawna, pomaga jakoś pogodzić się z czymś bardzo ciężkim w życiu. Przetrwać kolejne dni, miesiące, czasem lata.

Mimo wszystko bardzo polecam tę pozycję czytelniczą absolutnie każdemu.
WYBUCHOWE ZWIĄZKI. MAŁŻEŃSTWO Z PAKISTAŃCZYKIEM- SYLWIA KAŹMIERCZAK- ALI

WYBUCHOWE ZWIĄZKI. MAŁŻEŃSTWO Z PAKISTAŃCZYKIEM- SYLWIA KAŹMIERCZAK- ALI



Walka o to, czyje ma być na górze trwa! W jednym narożniku ona- wyzwolona Europejka, dla której domowe pielesze nie są gwarancją szczęśliwego  życia. W drugim on- związany z rodziną węzłem gordyjskim, Pakistańczyk. Jaki będzie wynik rywalizacji Wschodu z Zachodem? Czy nastąpi wielki wybuch po którym zostaną tylko zgliszcza?  Czy któraś ze stron przegra walkowerem? A może dojdzie do zawieszenia broni i bohaterowie tej opowieści będą żyli długo i szczęśliwie?

Mogłabym tu teraz napisać, że przecież mieliśmy siebie , bla, bla, bla. Wsparcie i obecność drugiej osoby są szalenie ważne, ale czy człowiek może się najeść miłością? Czy kilkunastoma uściskami zapłaci się za czynsz? Niestety, szara codzienność czasami przestawia nasze uczucia na boczny tor.

Sylwia Kaźmierczak- Ali absolwentka opolskiej polonistyki, pochodzi z małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Obecnie mieszka wraz z mężem w Norwegii. Swoje debiutanckie dzieło opiera na ponad czteroletni,  małżeństwie z Pakistańczykiem. Ma 27 lat i głowę pełną pomysłów.  W pełen humoru sposób opowiada o plusach i minusach życia z "tym obcym".  Jak mówi autorka, mariaż Wschodu i Zachodu nie zawsze jest prosty, ale za to bez wątpienia wielobarwny i zaskakujący.

Zła żona to nie ta, co nie zrobiła obiadu, zła żona to taka, która pozwala mężowi, aby wszedł jej na głowę i przytłoczył ciężarem życia, obowiązków oraz masą innych zbędnych rzeczy.


Małżeństwa z obcokrajowcami są już dość popularne i nikogo nie dziwi sam fakt, że kobieta wychodzi za mąż za osobę innej narodowości -, jednak gdy w grę wchodzi pakistańskie pochodzenie to towarzyszy temu cała gama uczuć, zaczynając od zwykłego zaciekawienia, po szok. Sama byłam bardzo ciekawa tej pozycji czytelniczej, bardzo ciekawią mnie różności kulturowe i chciałam zaczerpnąć z książki jak najwięcej. Jeśli szukacie tutaj jakiś wielkich dramatów- mrożących krew w żyłach to niestety muszę Was rozczarować- książka jest napisana bardzo lekkim i dość humorystycznym piórem, choć tematyka jest przecież poważna. Autorka zdecydowanie ma dystans do całej sytuacji i nie jest typową uległą kobietą, która podporządkowuje się wszystkiemu, co ktoś Jej narzuca i jak dla mnie na plus, bo nie da sobie w kaszę dmuchać".

Sama lektura jest bardzo ciekawa, jednak zabrakło mi troszkę obszerniejszych opisów, troszkę wyczułam jednak dość chaotyczne pióro, ale szczerze książkę polecam- czyta się szybko i pochłania już od pierwszej strony.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res




Pudełko z marzeniami- M.Witkiewicz, A. Rogoziński


Zdradzony przez narzeczoną i oszukany przez wspólnika trzydziestoletni Michał marzy o tym, aby zacząć nowe życie. Kiedy dowiaduje się, że podczas II wojny światowej jego rodzina ukryła w małym miasteczku na północy Polski skarb, wyrusza na jego poszukiwanie. Sęk w tym, że teraz w tym miejscu stoi restauracja. Prowadzi ją rówieśniczka Michała, Malwina. Ma ona problem ze swoim ukochanym, który "odszedł w siną dal", i babcią, która po powrocie z wieloletniego pobytu we Francji koniecznie chciałaby serwować w jej restauracji żabie udka i ślimaki. 
Michał postanawia zaprzyjaźnić się z Malwiną, zdobyć jej zaufanie, a potem w tajemnicy przed nią odzyskać swój spadek. Niestety gdy w sprawę wmieszają się dwie wścibskie staruszki, dwójka dzieci i tajemniczy święty Eskpedyt, nic nie pójdzie zgodnie z jego planem.

Zaczęło się! Razem z nadejściem listopada wpadłam w szał kupowania świątecznych książek. To jest jedna z moich ulubionych tradycji przed świątecznych i nie zamierzam sobie jej odmawiać. Widzicie tę cudowną okładkę? No jak miałam przejść obojętnie i tak zwyczajnie w świecie jej nie kupić?

Magdalenę Witkiewicz kojarzę mi.n. z takich pozycji czytelniczych jak Szkoła Żon, Pensjonat Marzeń, Po prostu Bądź i moja ulubiona Awaria Małżeńska- napisana razem z Nataszą Sochą. Natomiast z Alkiem Rogozińskim nie miałam wcześniej styczności- cóż za błąd! Trzeba to naprawić!

Nigdy nie należy mówić nigdy. Każde rozczarowanie z czasem staje się kolejną lekcją, a ból, wyblakłym wspomnieniem".

Bohaterów „Pudełka z marzeniami” po prostu nie da się nie lubić. To nie tylko historia Malwiny i Michała, ale również wielu barwnych postaci. Każda z nich jest inna, każda ma swoją własną historię. Jeśli liczycie na solidną dawkę humoru, to koniecznie musicie sięgnąć po tę pozycję czytelniczą. Ja przepadłam na kilka godzin i żałowałam szczerze, że to już koniec.

Każde rozczarowanie z czasem staje się tylko kolejną życiową lekcją, a ból wyblakłym wspomnieniem...

Główny morał tej historii jest taki, że często szukamy szczęścia gdzieś daleko, wyobrażamy sobie nie wiadomo co a przecież może być tuż za rogiem. Wystarczy się dobrze rozejrzeć, czerpać z życia jak najwięcej, przecież jest takie kruche. Sama książka bardzo wciąga. Lektura jest naprawdę bardzo ciekawa i polecam Ją absolutnie każdemu.


K.N HANER- SPONSOR (ZAPOWIEDŹ)

K.N HANER- SPONSOR (ZAPOWIEDŹ)


Nie wiecie nawet jak bardzo dobrze zakończyć tydzień z otrzymaniem wiadomości, że będę miała możliwość zrecenzować książkę której już tak dawno oczekuję!
K.N. Haner chyba nie muszę przedstawiać a jeśli Jej jeszcze nie znacie koniecznie musicie zgłębić się w Jej dzieła. "Królowa dramatów"  jak mniemam zaskoczy Was nie jeden raz!

Do tej książki mam ogromny sentyment. Dlaczego zapytacie? Śledziłam tę historię jeszcze jak autorka pisała je w formie opowiadania- najpierw na bloggerze, potem na Wattpadzie. Pamiętam te łzy, wzruszenie i chwile oczekiwania na kolejny rozdział. Pamiętam również mój jeden komentarz, który jest jak najbardziej dla mnie aktualny, iż ta książka będzie najlepszym dziełem K.N Haner i po prostu będzie arcydziełem! Recenzję na pewno zamieszczę niebawem a Was zostawiam z moimi ulubionymi cytatami z tejże lektury i krótkim opisem fabuły.
***

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny.

Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami. 

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.

Premiera już 14 listopada!



Śnieżyca- Sharon Sala

Śnieżyca- Sharon Sala



Grudzień na Manhattanie. Padający bez ustanku śnieg zasypuje miasto - i przykrywa kolejne ciała zamordowanych kobiet. Makabryczne przesłanie od szalonego mordercy... W luksusowym apartamencie na najwyższym piętrze eleganckiego gmachu, Caitlin Bennett, autorka bestsellerowych thrillerów, drży ze strachu, ściskając w dłoniach ostatni z serii listów od "wielbiciela"-psychopaty. Już dłużej nie może znieść narastającego w niej lęku, godzi się więc na obecność w swoim domu ochroniarza - byłego policjanta - Connora "Maca" McKee. Dzięki niemu Caitlin powoli odzyskuje poczucie bezpieczeństwa. Pojawia się także miłość, przed którą oboje bronią się ze wszystkich sił. Wkrótce policja odkrywa kolejne dwie ofiary. Martwe kobiety są uderzająco podobne do Caitlin. Wszyscy zaczynają rozumieć, że prawdziwym celem ataku szaleńca jest właśnie ona. Tymczasem morderca szykuje się do wykonania wyroku na swojej ostatniej ofierze...


Coś, co dla jednego człowieka jest bez znaczenia, dla kogoś innego może okazać się czymś bardzo ważnym

Życie powinno być najcenniejszym darem. Często jednak tak nie jest i tak się zastanawiam co kryje się w głowie mordercy/ osoby która psychicznie znęca się nad ofiarą.  Książek o stalkerach przeczytałam już kilka i za każdym razem zgłębiając się w lekturę mam gęsią skórkę. Może to zbyt bujna wyobraźnia a może po prostu przerażają mnie takie dzieła.

Tortura strachu jest gorsza niż ból

Sama książka jest bardzo wciągająca. To moje już drugie dzieło przeczytane tejże autorki i jak najbardziej polubiłam Jej twórczość. Świetnie połączony wątek kryminalny z romantycznym. Oczywiście nie brakuje tu odrobiny miłości i przywiązania do drugiej osoby.  Lektura jest bardzo ciekawa, mimo, że temat w niej poruszany nie należy do najłatwiejszych to samą pozycję czytelniczą dosłownie pochłania się w jeden wieczór.
POLECAM
Copyright © 2014 Zaciszeksiążkowe , Blogger