niedziela, 19 marca 2017

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ- Stephanie Garber

Scarlett i Tella całe życie spędziły na maleńkiej wyspie. Ich okrutny i wpływowy ojciec zaaranżował już dla Scarlett małżeństwo. Oznacza to, że jej tragiczny los jest przesądzony, a dziewczyna nigdy nie weźmie udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzenia. Jednak szczęście niespodziewanie się do niej uśmiecha. Scarlett wraz z Tellą mają być gośćmi honorowymi mistrza ceremonii, tajemniczego Legendy. Dziewczyny widzą w tym szansę na uwolnienie się spod władzy despotycznego ojca. Ich sprzymierzeńcem zostaje przybyły zza morza Julian. Choć Scarlett początkowo nie podoba się jego towarzystwo, stopniowo ulega jego urokowi. Jednak szybko okazuje się, że Legenda uprowadza Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry.

Czy Scarlett wygra i uratuje siostrę? Czy zainteresowanie Juliana jest prawdziwe, czy stanowi tylko element gry? 



Dopiero co zdołałam odłożyć książkę na półkę i zaraz zasiadłam do napisania recenzji, gdyż jestem tak rozemocjonowana, iż boję się, że wchodząc na bloga później, mogłabym zapomnieć o tym i owym. Gdy otrzymałam przesyłkę od wydawnictwa OMG Books nie sądziłam, że te kilkaset stron tak mną zawładnie. Przyznam się szczerze, że troszkę ociągałam się z czytaniem i co rusz odkładałam książkę gdzieś w kąt na rzecz innej lektury. Nie przepadam za powieściami fantastycznymi, jednak okładka tak bardzo przyciągała mój wzrok, że pomyślałam w tamtej chwili, że jakoś przebrnę przez ten świat bujnej fantazji.

Każdy ma moc kształtowania tego, co nadejdzie, jeśli tylko zdobędzie się na odwagę, by walczyć o to, na czym mu zależy.

„Caraval” to debiut Stephanie Garber, ale autorka zdążyła udowodnić, że posiada ogromny talent do pisania książek. Tuż po premierze Jej dzieła dowiadujemy się, że właśnie ta pozycja czytelnicza doczeka się swojej ekranizacji, czy to nie największy zaszczyt dla autora? Powieści fantastyczne są strasznie ciężkie w tworzeniu, trzeba pamiętać wszystkie szczegóły, jakie się zawiera, uczynić wydarzenia tak, aby się nie nudziły, wręcz przeciwnie powinny zachęcać czytelnika, a nawet nie pozwolić mu ani na moment odłożyć książki. Stephanie Garber to, właśnie ze mną uczyniła, już dawno nie byłam w stanie takiego zawieszenia, aby zarwać noc i nie patrzeć na przemijający czas.

Niektóre rzeczy warto zdobyć bez względu na koszty.

Nigdy nie kryłam się z tym, że jestem romantyczką i właśnie wątek miłosny zawsze jest najbliższy memu sercu. Nie umiem się nawet przyczepić do żadnego zdarzenia czy wypowiedzi pod tym względem, bo autorka tak umiejętnie posłużyła się bohaterami, iż było aż nadto realnie. Z bólem serca nie mogę Wam oddać wszystkich emocji, jakie przeżywałam, jak fikcja mieszała mi się z rzeczywistością, już sama nie wiedziałam kto mówi prawdę a kto nie ale dość! Nie będę spoilerować, bo sami musicie sięgnąć po tę książkę i zatracić się w Jej głębi.

W życiu nie liczy się tylko bezpieczeństwo...

Caraval. Chłopak, który smakował jak północ, w moim osobistym odczuciu jest historią którą zasługuje na jak największe brawa. Oczywiście książka to czysta fikcja, świat fantazji i fantastyki, ale można z książki wyczytać wiele morałów tak bardzo istotnych dla nas- zwykłych ludzi. Książka bardzo dotkliwie pokazuje nam kłamstwo przez różne aspekty, wybaczanie jako istotny czynnik ludzkich zmagań ze światem, urzeczywistnia to, jakie życie potrafi być ciężkie i nie zawsze idealne. Podobało mi się w książce to, że tak do końca nie było wiadomo co się zdarzy w następnym rozdziale, nie ma żadnego schematycznego pisania, nazwałabym to świeżym poglądem, czymś nowym na rynku czytelniczym. Polecam każdemu bardzo gorąco, na pewno Wam się spodoba równie mocno, jak mi.

Moja ocena: 10/10 Nie mogę inaczej!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję serdecznie wydawnictwu Znak.   

3 komentarze :

  1. Dużo ostatnio książek z chłopakiem w tytule. Nie jestem chyba grupą docelową dla tek książki, ale zaintrygowałaś mnie różnymi aspektami kłamstwa, to może być bardzo ciekawe w tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jej premiery bardzo mnie ta książka intryguje :D

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa recenzja. Lubie od czasu do czasu sięgnąć po takie książki, może więc i po tą sięgnę. Dopiero dziś znalazłam Twój blog. Obserwuję i zostaję na dłużej ponieważ bardzo mi się tu podoba. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.