piątek, 8 kwietnia 2016

HIT CZY KIT

Ostatnio przeczytałam dwie wspaniałe książki, które na początku, jeszcze zanim wzięłam do dłoni uważałam za jakieś "marne dzieło" dla nastolatek- jakże było moje zdziwienie! 
Zasada nr.1- NIE OCENIAJ KSIĄŻKI PO OKŁADCE! 

Także dziś bierzemy pod lupę twórczość Rainbow Rowell a w szczególności .....
Rainbow Rowell- mówi o sobie, że jest dobra tylko w dwóch rzeczach: w czytaniu i pisaniu. Skończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Nebraska i w wieku 24 lat – zatrudniona w redakcji gazety „Omaha World-Herald” – stała się najmłodszą i jednocześnie pierwszą kobietą pracującą tam jako felietonistka z własną kolumną.Kiedy nie pisze, czyta komiksy, planuje wycieczki do Disney World i kłóci się o rzeczy, które nie mają wielkiego znaczenia. Mieszka w Omaha w stanie Nebraska z rodziną i marzy, żeby jej dwaj synowie wyrośli na ludzi tak samo wrażliwych jak bohaterowie jest powieści. Podobnie jak jej imię tak i w powieści można wyczytać wszystkie kolory tęczy!
 
Zacznę od książki, którą szybciej przeczytałam, trwało to niecałe dwa dni! Jest Nią Fangirl.
 
 ♥

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.
Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne.
Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

„Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem.
 
Moim skromnym zdaniem nie jest to jedynie powieść dla młodzieży, porusza wiele ważnych tematów.  Cather stała się moją ulubienicą od pierwszej kartki, zupełnie odwrotnie niż Jej siostra bliźniaczka. To dwa zupełnie odmienne światy. Ogień i woda. Ląd i ocean.  Cath kocha pisać fanfiki i całkiem nieźle jej to wychodzi( "Nieźle" to nie jest odpowiednie słowo, jest genialna w tym co robi). Jest nieśmiała, niekoniecznie szuka bliższych znajomości ale kocha to co robi. Jeśli obawiacie się, że w powieści nie znajdziecie wątków miłosnych a tylko takie Was interesują to mogę Was uspokoić.  Miłości, tej pierwszej niczym nieskażonej jest tam całe mnóstwo!
 
Żyli długo i szczęśliwie", a nawet samo "żyli długo" nigdy nie jest kiczowate. To najszlachetniejsza i wymagająca ogromnej odwagi rzecz, na jaką mogą się zdecydować dwie osoby.
 
Moja ocena 9/10
 
Pora przejść do drugiej lektury jaką jest "Eleonora i Park"
 
Eleonora… nie sposób jej nie zauważyć: rude włosy, dziwne ciuchy. Czyta mu przez ramię. Uważa Romea i Julię za bogate dzieciaki, które dostawały wszystko, co chciały. Najbardziej nie lubi weekendów, bo spędza je bez niego.

Park… Dobrze mu w czerni. Denerwuje się, gdy musi prowadzić samochód w obecności taty. Uwielbia imię Eleonory i nie skróciłby go ani o sylabę. Wie, która piosenka jej się spodoba, zanim ona zacznie jej słuchać. Śmieje się z jej dowcipów, zanim ona dotrze do puenty.

Oto tocząca się w ciągu jednego roku szkolnego opowieść o dwojgu szesnastolatkach urodzonych pod nieszczęśliwą gwiazdą – dość mądrych, by zdawać sobie sprawę, że pierwszej miłości prawie nigdy nie udaje się przetrwać, ale na tyle odważnych i zdesperowanych, by dać jej szansę.
 
Pamiętacie swoją pierwszą miłość? Co za pytanie, oczywiście, że pamiętacie. Tego ot tak nie da się wymazać z pamięci a może nawet któraś z Was nadal tkwi w takim związku.

W książce podobało mi się absolutnie wszystko! To, że Ona wcale nie była piękna, to, że On pokochał Ją całym sobą. To, że najpierw uwielbił Jej umysł. Ta książka odzwierciedla wszystkie emocje jakie można przeżyć i tak owszem, to książka dla młodzieży ale podobnie jak w Fangirl polecam Ją wszystkim.

" - Nic, co było przed tobą, się nie liczy - zapewnił ją. - I nie potrafię sobie w ogóle wyobrazić czegokolwiek po tobie"

Moja ocena: 9/10


2 komentarze :

  1. Te dwie książi zdają się pozytywnie wyróżniać na tle kiczowatych romansów paranormalnych dla młodzieży. Jeśli będę miała okazję, na pewno po nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eleonora i Park już za mną i bardzo mi się podobała, choć na początku też miałam mieszane uczucia. Fangirl, też chciałam przeczytać, ale zawsze to odkładam, więc będę musiała się pośpieszyć z jej przeczytaniem

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony po sobie ślad. Nawet nie wiesz ile to dla mnie znaczy:)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.