17:03:00

WYNIKI KONKURSU :)

WYNIKI KONKURSU :)
Cieszę się, że tyle Was wzięło udział w konkursie :)

Jak powietrze powędruje do:



Pod numerem;
7, kryła się:
#Edyta Chmura
pod 8:
#lonely castaway
pod 50:
#Ania Wolniak






Gratulacje:)
Już wysyłam e-maila i czekam 7 dni na odpowiedź:)

13:44:00

PIĘTNO MIDASA- czyli dlaczego tak długo zwlekałam z odkryciem Agnieszki Lingas- Łoniewskiej

PIĘTNO MIDASA- czyli dlaczego tak długo zwlekałam  z odkryciem Agnieszki Lingas- Łoniewskiej


Są takie książki, dla których rzucasz wszystko, co dotychczas i chęć zgłębienia się w lekturę jest tak wielka, że zanim się obejrzysz, czytasz już ostatnią stronę epilogu. Książki z reguły kocha się za to, jakie emocje potrafią w nas wzbudzić. Midas rozkochał mnie w sobie swoim złożonym charakterem. Nie rozumiałam sama siebie, mimo wszystkich złych rzeczy nadal Go uwielbiałam, ba ja Mu nawet współczułam!
Przyznam się szczerze, że większość mojej biblioteczki to lektury zagraniczne. Odkąd pamiętam ciężko mi było przekonać się do polskich autorów, oczywiście istnieją wyjątki ale czym jest kropla w morzu pełnej wody?
„Piętno Midasa” to moja pierwsza styczność z autorką i przyrzekam tu i teraz, że jeśli pozostałe książki są tak samo dobre to obiecuję kupić je wszystkie, gdyż nie mieć ich w swojej bibliotece to dla mnie okropność.

Był chłopiec. Który chciał czegoś więcej od życia. Ale urodził się nie tam, gdzie powinien. W świecie prostym, pełnym zła, brudu, wódki i prostactwa. I powoli zaczynał rozumieć, że nie do końca pasuje do tego świata

„Piętno Midasa” to historia Jakuba Rojalskiego, młodego i zabójczo przystojnego pasjonata fotografii. Chłopiec urodził się w niewłaściwej rodzinie i spotkał na swojej drodze człowieka, który niewątpliwie odmienił Jego los. Czy aby na lepsze?
Młody fotograf spotyka na drodze piękną inspektor Karolinę Linde. Od samego początku między tym dwojgiem ludzi wybucha przysłowiowa „iskra”. Jakub zaczyna odkrywać w sobie uczucia, których dawno nie doświadczył, ale niewątpliwie zdał sobie sprawę jak bardzo były mu potrzebne. Jednocześnie w tym samym czasie mężczyzna na swej drodze spotyka Annę- maltretowaną żonę gangstera, której jak się okazuje tylko on może pomóc.
Książka ma dwa alternatywne zakończenia i można samemu sobie wybrać, jak chcemy ją ostatecznie przeżyć. Z tego miejsca pragnę podziękować autorce, że zdecydowała się na taki krok, bo gdyby została wersja numer dwa to moje serce pękłoby na pół i zamiast spać płakałabym do poduszki. Tak, jestem nieuleczalną romantyczką i wybieram wersję numer jeden. Chcę wierzyć w dobre rzeczy. Muszę! Za dużo na tym świecie okropieństw.

- Czasami zastanawiam się po co ludziom inni ludzie. Przecież wszyscy mamy we krwi instynkt samozachowawczy, liczy się tylko przetrwanie, liczy się tylko najsilniejszy, jesteśmy do cna egoistami, w każdym z nas to tkwi, głęboko zakorzenione, uwarunkowane, nie wiem cholera, antropologicznie. Po co się czarować, że jest inaczej?

„Piętno Midasa” to książka, która po mistrzowsku radzi sobie z innymi konkurencyjnymi opowieściami. Mamy tutaj nieziemsko pociągającego mężczyznę i kobietę, która szuka choć odrobiny ciepła i stabilizacji w męskim gronie. Jest gorące uczucie, pełne napięć, zmysłowości i namiętności. Przede wszystkim to nie ckliwy romans rodem prosto z Harlequina; złożony charakter głównego bohatera jest tak intrygujący, że nie sposób przejść koło niego obojętnie. Jako dzieci pewnie każdy z nas robił pewną rzecz, mianowicie: podchodziliśmy do ognia, mimo że, wiemy, iż on parzy i jest niebezpieczny to brniemy dalej w zaparte, bo iskra jest czymś, co nas fascynuje.
Trudna przeszłość może ciągnąc się za nami nadając naszemu życiu piętno, ale tylko my mamy wpływ na przyszłość. W książce nie mało dramatycznej przeszłości, która może zburzyć dosłownie wszystko. Znajdziemy tu cały kalejdoskop uczuć.

- Obiecaj, że mnie nie zostawisz - powiedziała po chwili, kiedy jej oddech wyrównał się z jego.
- Obiecuję.

Ogromnym atutem książki są charaktery głównych postaci. Moim numerem jeden zostaje Jakub. Nie potrafię się na Niego gniewaćzłościć czy Go nienawidzić. Jest pogubiony, ale pod tą całą fasadą to wrażliwy i dobry człowiek.
Wiele bohaterek w książkach irytuje mnie do tego stopnia, że nie jestem w stanie dobrnąć do końca lektury, mimo iż, być może historia opowiedziana przez autora jesdobra. Karolina nawet w najmniejszym stopniu nie ma tych cech, za to jest podobna do Jakuba; z jednej strony nieustępliwa pani oficer a z drugiej delikatna i krucha kobieta, która nie zaznała w życiu prawdziwej i szczerej miłości w relacjach damsko-męskich.
Fabuła jest idealna, nieprzeciętna, wszystkie wątki dopracowane są do samego końca. Cenię autorów za to, że wkładają całe serce w to, co tworzą. U Agnieszki Lingas- Łoniewskiej to widać, ujrzałam piękną historię, która nie została napisana w miesiąc czy dwa. Tutaj każde słowo zostało dokładnie przemyślaneużyte z głową, z sercem. Chciałabym tak pięknie pisać. Jedynym minusem, jaki zauważam to zbyt mało wątków na stopie KAROLINA- JAKUB. Było mi mało, ale przy prawdziwie dobrej książce taki niedosyt jest normalny.

Czy powinna się przerazić? Czy powinna siebie znienawidzić? Spoliczkować. Splunąć na odbicie w lustrze? Nie! Nie! Nie! I jakby na zamówienie w jej głowie pojawiły się obrazy. Ułamki minionej rzeczywistości, w której leżała pobita, zmarnowana, zwyzywana. I marzyła. Wyobrażała sobie. Wizualizowała. Ten moment, kiedy zostanie uwolniona od niego. Kiedy w końcu będzie wolna.



Copyright © 2016 Zaciszeksiążkowe , Blogger